W rekomendacjach zawartych w przygotowywanej Białej Księdze, do której dotarła PAP zapisano, że pozostające jeszcze w OFE środki zostałyby przekazane do Funduszu Rezerwy Demograficznej i na Indywidualne Konta Emerytalne z początkiem 2018 r.

Rekomendacje zakładają przekazanie na podstawie ustawy 25% pozostałych w OFE aktywów do Funduszu Rezerwy Demograficznej, który w przyszłości będzie wspierał wypłatę świadczeń emerytalnych. Przekazane do FRD aktywa miałby pomnażać Polski Fundusz Rozwoju. Ta część zgromadzonych dotychczas środków zostanie zapisana na subkoncie ubezpieczonego w ZUS. Pozostałe 75% z początkiem 2018 r. na podstawie ustawy miałoby trafić do obecnego trzeciego filara – na Indywidualne Konta Emerytalne każdego z obecnych uczestników OFE.

Same OFE – zgodnie z rekomendacjami miałyby stać się funduszami inwestycyjnymi polskich akcji, a IKE miałyby być nadal formułą dobrowolnego oszczędzania bazującego na odpowiedzialności ubezpieczonych. Według Białej Księgi kluczowe miałoby być ustanowienie ZUS instytucją odpowiedzialną za wszystkie rodzaje ubezpieczeń społecznych – również rolniczych, a także funkcjonariuszy, sędziów i prokuratorów.

Celem takiej zmiany miałoby być wprowadzenie powszechnego systemu emerytalnego z możliwością zachowania odrębności, przy ujednoliceniu zasad podlegania ubezpieczeniu i optymalizacji kosztów funkcjonowania systemu.

źródło: Biznes Onet


1000 zł wyniesie gwarantowana emerytura minimalna, ale nie można będzie do niej dorabiać. Powstaną trzy nowe filary ubezpieczeniowe. Dotychczasowe składki w OFE trafią na subkonta w ZUS i do IKE. Takie rekomendacje dotyczące zmian w systemie emerytalnym przedstawił ZUS w swojej tzw. Białej Księdze.

Emerytura od państwa – gwarantowana

Zgodnie z rekomendacjami, powstaną trzy filary ubezpieczeniowe – państwowy, zakładowy i dobrowolny. W ramach pierwszego filara systemu emerytalnego – ze składek i podatków byłaby wypłacana emerytura powszechna. Prawo do najniższej emerytury w wysokości 1000 zł przysługiwałoby osobom, które udowodnią, że co najmniej przez pięć lat opłacały składki od minimalnego wynagrodzenia. Do emerytury powszechnej nie można byłoby dorabiać, ale można byłoby ją zawieszać. Nie byłoby możliwości dziedziczenia wpłaconych składek. 

Emerytura od pracodawcy – składka 2 lub 4 proc. pensji

Z drugiego filara systemu emerytalnego, na który składałyby się różnego rodzaju pracownicze programy emerytalne, wypłacana byłaby „emerytura zakładowa”. Pochodziłaby z opłacanych przez pracodawcę składek, ale nie byłoby tu świadczenia gwarantowanego. W każdej firmie, zatrudniającej przynajmniej 20 osób, zgodnie z rekomendacją ZUS, obowiązkowo powstałby Zakładowy Program Kapitałowy. Zostaliby do niego włączeni automatycznie pracownicy w wieku od 19 do 55 lat, natomiast starsi mogliby w nim uczestniczyć dobrowolnie (w mniejszych firmach można byłoby powołać albo Zakładowe programy Kapitałowe albo utworzyć Indywidualne Plany Kapitałowe). Na takie programy obowiązkowe składki po stronie pracownika wynosiłyby 2 proc. wynagrodzenia. Pracownik mógłby dobrowolnie powiększyć opłacaną składkę o dodatkowe 2 proc., czyli łączna składka pracownika mogłaby wynieść 4 proc. Natomiast pracodawca miałby obowiązkowo opłacać składkę w wysokości 1,5 proc., ale mógłby dobrowolnie podwyższyć ją o 1 proc. a wtedy państwo dołożyłoby jeszcze 0,5 proc.. W sumie maksymalna składka mogłaby wynieść 7 proc.

Emeryturę zakładową można byłoby uzyskać po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego. Świadczenia z emerytury zakładowej można byłoby łączyć z dodatkową pracą, natomiast składki nie mogłyby być dziedziczone.

Emerytura od instytucji finansowych – dobrowolne składki

Trzeci filar to – według rekomendacji ZUS – świadczenia dodatkowe oferowane przez finansowe instytucje komercyjne, na które złożą się dobrowolnie opłacane składki. Pobieranie emerytury w ramach trzeciego filaru można byłoby łączyć z pracą.

Co się stanie z dotychczasowymi składkami w OFE? ZUS rekomenduje, by zostały zapisane na subkontach w ZUS (25 proc. zgromadzonych środków ) lub przekazane na Indywidualne Konta Emerytalne (75 proc. składek) każdego z obecnych członków OFE. Same OFE – zgodnie z rekomendacjami miałyby stać się funduszami inwestycyjnymi polskich akcji, a IKE miałyby być nadal formą dobrowolnego oszczędzania na emeryturę.

Ile na emeryturze? 

Eksperci ZUS szacują, że przy 4-proc. składce od przeciętnego wynagrodzenia, zakładanej 3-proc. rocznej stopie zwrotu z inwestycji i 2-proc. wzroście wynagrodzeń po 25 latach, emerytura wyniesie 612 zł, a po 40 latach 1400 zł. Przy składce w wysokości 7 proc. po 25 latach byłoby to 1068 zł, a po 40 latach 2446 zł.

Na emeryturę przechodziłoby się tylko raz –wynika z rekomendacji w Białej Księdze. Osoby, które osiągną wiek emerytalny i zdecydują się dalej pracować, nie będą otrzymywać świadczenia powszechnego, ale też nie będą płacić składek na ubezpieczenie emerytalne. To rozwiązanie miałoby zostać wprowadzone etapowo, zależnie od gałęzi gospodarki i rozłożone w czasie do 2025 r.

Danuta Rawicka  |  SuperBiz.pl


ZUS sugeruje zmiany w systemie emerytalnym, czy rząd weźmie je pod uwagę? Janusz Szewczak, poseł PiS i wiceprzewodniczący Komisji Finansów Publicznych w rozmowie z “Super Expressem”.

“Super Express”: – Zakład Ubezpieczeń Społecznych zaleca wprowadzenie powszechnej gwarantowanej emerytury, której nie można by łączyć z dodatkową pracą. ZUS poparł podwyżkę najniższego miesięcznego świadczenia do 1 tys. zł. Dokument trafi do Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej. Jakie byłyby warunki otrzymania powszechnej emerytury?

Janusz Szewczak: Ten pomysł jest w fazie prac projektowych. Szczegółów tych pomysłów nawet posłowie jeszcze nie znają. Natomiast jest to jedna z wielu koncepcji. Nasuwa się pytanie: co będzie z systemem emerytalnym? Co będzie z ZUS i KRUS? Czy będzie tak jak jest, czy KRUS zostanie wchłonięty przez ZUS? Teraz jest zbyt wcześnie, żeby wygłaszać dywagacje na temat emerytur. Na razie nie znam szczegółów, kto miałby dostać powszechną emeryturę w wysokości 1000 złotych. Czy ci, którzy pracowali 5 lat, im też się należy emerytura? Pojawiały się również koncepcje, że żeby otrzymać powszechną emeryturę trzeba mieć 10-15 lat stażu pracy.

Czy emerytura powszechna objęłaby osoby, które nie są zatrudnione na umowie o pracę?

Nie wiem. Szczegóły tej reformy nie są jeszcze znane. To są na razie prace koncepcyjne.

ZUS miałby się stać jedyną instytucją odpowiedzialną za wszystkie rodzaje ubezpieczeń społecznych, również rolniczych. Czy uważa pan, że to jest dobry pomysł?

To jest trudne pytanie. Jestem zwolennikiem innej koncepcji. Chciałbym zlikwidować Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Proponowałbym powołanie Państwowego Banku Emerytalnego, który zastąpiłby ZUS, a jednocześnie w sposób komercyjny i profesjonalny inwestowałby pieniądze, które zgromadziłby Państwowy Bank Emerytalny. Jedyną kwestią nie byłoby wypłacanie pieniędzy, ale również to, jak mają zarabiać i pracować te pieniądze. A może te pieniądze miałyby leżeć na kontach? W tym wszystkim najważniejsze jest generalne pytanie – czego my chcemy. Czy chcemy dać niskie emerytury wszystkim jak leci, ale nie do przeżycia, czy może szukamy takich rozwiązań, żeby te pieniądze ze składki emerytalnej pracowały na przyszłe pokolenia? W tej sytuacji jeszcze usłyszymy o kilku propozycjach.

Osoba, która otrzyma powszechną emeryturę, nie będzie mogła sobie dorabiać?

To są właśnie te pytania, które budzą wątpliwość. A jeżeli zabraknie nam rąk do pracy, to każdy pracownik będzie cenny. Na razie trwają prace koncepcyjne nad reformą. Za wcześnie jest, żeby odpowiadać na takie pytania. Natomiast czekam na odpowiedź, dlaczego oszukano Polaków w sprawie OFE. Na pewno nie może być tak, że osoba, która pracowała na dwóch czy trzech etatach, będzie miała taką samą emeryturę jak ten, co siedział pod budką z piwem w ręku przez całe życie.

W proponowanych po debatach rekomendacjach za pierwszy filar miałoby odpowiadać państwo, za drugi pracodawcy, a za trzeci – w różnej formie – instytucje finansowe. Teraz pierwszym filarem są składki przekazywane na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, drugim – na Otwarte Fundusze Emerytalne i trzecim – dobrowolnie na indywidualne dodatkowe programy emerytalne. Czy proponowana zmiana przyniesie jakieś korzyści?

Jest koncepcja, która ma za zadanie rozparcelować resztkę OFE pomiędzy 75 proc., która trafiłaby na indywidualne konta ludzi, a 25 proc. na fundusz rozwoju. To jest dobry pomysł. OFE jest jednym z większych oszustw finansowych od 1989 roku. Czas to uporządkować. Teraz mówimy o tym, jak dzielić, ale trzeba wiedzieć, jak to wszystko uporządkować.

W nowym drugim filarze pojawiłaby się “emerytura zakładowa” z opłacanych przez pracodawcę składek, bez świadczenia gwarantowanego, wypłacana po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego.

To jest sensowe. To funkcjonuje na świecie. To trzeba było dawno zrobić. Szkoda, że zamiast tej propozycji wpuszczono nam szczura w postaci OFE w wydaniu chilijskim, którego już dawno nie było w Chile.

żródło: Super Express


więcej:
» The Economist/OF: Emerytury to rosnący ukryty dług
» OF: Dodatkowe oszczędzanie na emeryturę nie całkiem dobrowolne
» OF: System emerytalny do generalnego remontu
» OF: Polska cierpi na wrodzony optymizm budżetowy