Jesteśmy świadkami prawdopodobnie najgwałtowniejszego załamania gospodarczego po II wojnie światowej. Rynki finansowe reagują jak podczas wielkiego kryzysu finansowego w 2008 roku. To stawia nowe wyzwania przed domowymi finansami każdego z nas.

“Nadchodzą ciężkie czasy” – mówią. Tak jakby kiedykolwiek ogłaszano nadejście czasów lekkich, łatwych i przyjemnych. Tak czy inaczej, w świecie finansów po latach względnego spokoju nadszedł okres wielkich turbulencji i ogromnej zmienności. To okres próby dla naszych finansów i sezon rozkwitu poradników w stylu “Wujka Dobra Rada”. Lecz zamiast spisywać „dobre rady”, postanowiłem opisać to, czego absolutnie robić się nie powinno. Zarówno w czasach „normalnych”, jak i kryzysowych.

1. Nie panikuj!

Czas na panikę był w styczniu i w lutym. Wtedy można było wyprzedawać akcje, kupować złoto lub tzw. twarde waluty i robić zapasy podstawowych produktów. Teraz trzeba działać spokojnie i rozważnie. Kryzysy przychodzą i odchodzą, po drodze zmieniając naszą rzeczywistość. Ale żaden z nich nie trwa wiecznie. Także ten kiedyś się skończy i nie przyniesie końca świata. Dalej będziemy żyć, pracować, oszczędzać i inwestować. Kierowanie się emocjami rzadko kiedy popłaca, a w świecie finansów zwykle jest niezawodną receptą na klęskę.

2. Nie daj się strachowi i dezinformacji

Nie warto marnować czasu na wlepianie się w telewizor, gdzie wszystko przedstawiane jest straszniej, niż jest w rzeczywistości. Nie daj się epidemii strachu rozsiewanej przez władze, media i co bardziej skłonnych do paniki rodaków. Nie kieruj się emocjami, tylko zdrowym rozsądkiem. Ustal, co się naprawdę wydarzyło i jakie są fakty. Nie daj się uwieść wyrwanym z kontekstu liczbom i pojedynczym wydarzeniom, które środki masowego przekazu będą „sprzedawać” jako zjawisko masowe.

3. Nie spiesz się

Takie kryzysy jak ten w przeszłości dostarczały epickich okazji inwestycyjnych. I tak zapewne będzie i tym razem. Ale to dopiero początek. Antywirusowe szaleństwo dopiero się rozpoczęło i jest odległe od zakończenia. Zanim będzie lepiej, po drodze może być jeszcze znacznie gorzej. Czeka nas kilka miesięcy gospodarczej recesji, jakiej nie widzieliśmy od ćwierć wieku. Firmy będą bankrutować, ludzie będą masowo tracić pracę, a politycy będą usiłowali zawłaszczyć jak najwięcej władzy, aby pozbawić nas jak najwięcej naszej wolności i własności. Czas na inwestowanie dopiero nadejdzie.

 

4. Nie działaj bez planu

Nim podejmiesz jakąkolwiek poważniejszą decyzję finansową, spokojnie rozważ jej konsekwencje. Określ, czego się po niej spodziewasz i do czego ma cię ona doprowadzić. Ustal wartość potencjalnych zysków, ale też akceptowalnych i nieprzekraczalnych strat. Zastanów się, co może pójść nie po twojej myśli. Przygotuj się na scenariusz bardziej pesymistyczny od przyjętych założeń i nie panikuj, gdy się on zmaterializuje. Tylko działaj zgodnie z przyjętym planem.

5. Nie rób „all-inów”

Inwestowanie to nie poker. Tu wchodzenie całym kapitałem na raz w jedną inwestycję często kończy się katastrofą. Jeśli już uznałeś, że chcesz w coś zainwestować, to podziel kapitał na transze i jeśli wszystko idzie zgodnie z planem, stopniowo zwiększaj stawkę. Pamiętaj, że trafienie w tzw. dołek jest zwykle dziełem przypadku. Warto też rozłożyć oszczędności na różne klasy aktywów i nie koncentrować ryzyka w jednym kraju, w jednej walucie czy w jednej branży.

6. Nie trać płynności

W obecnej sytuacji cash is king. Kto ma gotówkę, ten będzie mógł skorzystać z nadarzających się okazji. Kto nie ma oszczędności albo już wszystko wrzucił na rynek, ten będzie tylko zakładnikiem nadchodzących wydarzeń. Należy się też liczyć z możliwością utraty części lub nawet całości dochodu. Wtedy tym bardziej warto mieć jakąś poduszkę finansową, aby nie musieć wyprzedawać długoterminowych inwestycji po zdołowanych cenach.

7. Nie rób długów

Dług w przededniu recesji jest niczym kamień młyński przywiązany do szyi. Dotyczy to zarówno wielkich korporacji, jak i domowych finansów. Jeśli już jesteś zadłużony, to przynajmniej nie zaciągaj nowych zobowiązań. A jeśli nie jesteś, to lepiej unikaj inwestycji wspomaganych kredytem. Taki lewar może szybko pociągnąć cię na dno.

8. Unikaj długu

To zupełnie co innego niż punkt 7. W obecnej sytuacji jedyną klasą aktywów, przed którą nie widzę żadnej przyszłości, są obligacje. Inwestowanie w papiery skarbowe przy zerowych (lub wręcz ujemnych) stopach procentowych uważam za pozbawione sensu. Z kolei dług korporacyjny (czyli obligacje przedsiębiorstw) to w tej chwili istne pole minowe. Wiele przedsiębiorstw nie przeżyje rozpoczętej właśnie recesji i nie spłaci swych zobowiązań.

Może i na tym polu są jakieś okazje, ale zostawiłbym je ekspertom od szacowania wypłacalności przedsiębiorstw. Jedynym pozytywnym wyjątkiem w świecie obligacji mogą być papiery skarbowe, których rentowność powiązana jest ze stopą inflacji. Ale i tu nie robiłbym sobie wielkich nadziei, bo oficjalnie zaraportowany wzrost cen się okazać istotnie niższy od faktycznego.

9. Nie ruszaj nieruchomości

Nie ma szans, aby rynek nieruchomości nie odczuł tak poważnej recesji i prawdopodobnego „skurczu kredytowego” będącego skutkiem fali niewypłacalności zarówno w sektorze przedsiębiorstw, jak i wśród gospodarstw domowych. Zwłaszcza rozgrzany do czerwoności polski rynek mieszkaniowy powinien się zdrowo skorygować zarówno pod względem cen, jak i aktywności deweloperów. Ale reaguje on znacznie wolniej niż rynki finansowe – tu kryzys będzie widoczny dopiero za kilka miesięcy, a bessa zwykle trwa kilka lat. Czas nieruchomości jeszcze nadejdzie, ale raczej nie w roku 2020.

10. Nie słuchaj rynkowych „proroków”

Na rynku nie ma ekspertów, którzy wiedzieliby, co się wydarzy. Nikt nie zna przyszłości i nie ma monopolu na trafne prognozy. Słuchaj ekonomistów, czytaj opinie analityków, ale konfrontuj je z rzeczywistością i wnioski wyciągaj samodzielnie. Nie kopiuj bezmyślnie decyzji innych. Nawet właściwe posunięcia kogoś innego w twojej sytuacji mogą się okazać fatalne w skutkach. Myśl samodzielnie i nie daj się oślepić przez otaczającą nas emocjonalno-informacyjną papkę. Nie wierz też, że ktokolwiek będzie działał dla twojego dobra – zwłaszcza jeśli zależy mu na władzy lub twoich pieniądzach.

Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej o inwestowaniu, to zapraszam do obszernego poradnika opisującego świat akcji, obligacji, walut i całej tej reszty. Jeśli interesuje cię tylko prawdziwy pieniądz, to może pomocna okaże się instrukcja inwestowania w złoto fizyczne. Przygotowaliśmy też tekst dla zwolenników srebra. Z kolei osoby zainteresowane rozpoczęciem inwestowania w akcje zapraszamy do artykułu opisującego, jak postawić pierwsze kroki na giełdowym parkiecie.

Krzysztof Kolany   |   źródło: Bankier.pl