System podatkowy w Polsce jest skomplikowany, czasochłonny i mało przyjazny dla ludzi prowadzących działalność gospodarczą – takie wnioski jakie płyną z raportu “International Tax Competitiveness Index 2019” opublikowanego przez organizacja Tax Foundation z USA. Na 36 objętych badaniem krajów należących do OECD, Polska zajęła przedostatnie 35. miejsce. Nie powinno to nas jednak dziwić, skoro sama tylko ustawa o VAT liczy sobie 330 stron, a przeciętna polska firma poświęca na obsługę podatków pośrednich aż 172 godziny w ciągu roku (średnia OECD to 54 godzin).

Kiedy w 1993 roku uchwalano ustawę o podatku od towarów i usług (VAT) liczyła ona zaledwie 16 stron. W 2017 roku ustawa liczyła już 178 stron. W ciągu dwóch kolejnych lat liczba stron zwiększyła się do 330(stan na wczoraj).

Skomplikowany, mało przyjazny dla przedsiębiorców system podatkowy (czego przykładem jest licząca 330 stron ustawa o VAT), to jeden z zarzutów wobec naszego kraju jaki wyłania się po lekturze raportu “International Tax Competitiveness Index 2019” opublikowanego przez organizacja Tax Foundation z USA. Konsekwencją skomplikowanego systemu jest to, iżpolskie firmy muszą poświęcać wyjątkowo dużo czasu na obsługę podatków pośrednich. Statystycznie zajmuje to aż 172 godziny w ciągu roku, kiedy średnia dla wszystkich państw OECD wynosi 54,1 godzin, a w najlepszej pod tym względem Szwajcarii przedsiębiorcy poświęcają w tym celu jedynie 8 godzin rocznie.

Ostatecznie Polska znalazła się w rankingu przygotowanym przez Tax Foundation dopiero na 35. miejscu (wśród 36 klasyfikowanych państw OECD).

Co ciekawe – najbardziej przyjazny system podatkowy wśród badanych państw funkcjonuje w Estonii. Na trzecim miejscu w rankingu znalazła sięŁotwa, a na czwartym – Litwa. Nie miałbym nic przeciwko, aby rządzący nami politycy poświęcili trochę czasu i dokonali analizy systemów podatkowych, jakie funkcjonują w tych państwach. Wnioski racjonalizatorskie na podstawie zdiagnozowanych różnic byłyby bardzo mile widziane.

źródło: Niewygodne Info

źródła informacji:


Tylko jedno państwo w UE ma mniej konkurencyjny system podatkowy niż Polska.

Pod względem konkurencyjności systemu opodatkowania zajmujemy w Europie przedostatnie miejsce. Ostatnia jest Francja. Najbardziej konkurencyjny system ma Estonia. Takie wyniki przedstawiła amerykańska organizacja Tax Foundation w najnowszym rankingu “International Tax Competitiveness Index 2019”.

Polska zajęła w nim 35. miejsce na 36 krajów OECD. To spadek o trzy pozycje w porównaniu z zeszłym rokiem. Zestawienie pokazuje, które kraje mają najbardziej i najmniej przyjazne biznesowi i inwestycjom systemy. Ranking jest ustalany na podstawie indeksu, w którym kluczowe są dwa elementy: konkurencyjność systemu i jego neutralność. Badanych jest 40 zmiennych, które pokazują, jaki jest poziom opodatkowania (stawki) i jaka jest struktura podatków w danym kraju. Organizacja bierze pod lupę m.in. przepisy o CIT, PIT, regulacje dotyczące podatków konsumpcyjnych, podatku od nieruchomości i sposób opodatkowania zysków zagranicznych.

Jeśli chodzi o polski system, zauważono, że nasz kraj przyjął IP Box, który zapewnia obniżenie stawki CIT do 5 proc. od kwalifikowanego dochodu z własności intelektualnej. Mimo to odnotowaliśmy spadek w rankingu.

Z raportu wynika, że mamy dość konkurencyjny CIT i PIT. Jeśli chodzi o opodatkowanie firm, zajęliśmy 13. miejsce, a w przypadku opodatkowania osób fizycznych mieliśmy 9. lokatę. W przypadku CIT pozytywnie na tle innych krajów wypadamy pod względem stawki (19 proc.), która jest poniżej średniej krajów OECD (23,6 proc.). Taka sama jak polska stawka CIT obowiązuje również w Czechach, na Słowenii i w Wielkiej Brytanii. Niższe stawki mają Litwa (15 proc.), Irlandia (12,5 proc.) i Węgry (9 proc.). Polska i Węgry pozwalają jednak na rozliczenie strat podatkowych jedynie przez pięć lat, z czego w każdym roku nie więcej niż 50 proc. To wpływa negatywnie na ocenę polskiego i węgierskiego systemu w rankingu.

Korzystnie na naszą pozycję wpływa natomiast liniowa stawka PIT. Znakomita większość podatników płaci bowiem PIT według stawki 18 proc. (od 1 października zmniejszonej zasadniczo do 17,75 proc., a od 1 stycznia 2020 r. do 17 proc.).

Najgorzej wypadliśmy pod względem podatków konsumpcyjnych, a więc VAT i podatku od sprzedaży detalicznej łącznie. Zajęliśmy ostatnie miejsce. Pokutuje tu złożoność naszego systemu. Skutkiem jest to, że firmy poświęcają na obsługę podatków konsumpcyjnych zbyt wiele czasu – aż 172 godziny w ciągu roku. To najgorszy wynik spośród krajów OECD. Dane te wynikają z raportu Paying Taxes przygotowanego przez PwC. Najlepsza pod tym względem jest Szwajcaria. Tu firmy na rozliczanie VAT poświęcają jedynie osiem godzin rocznie. Średnia w OECD to 54,1 godziny.

Nieco lepiej oceniono polski system opodatkowania nieruchomości (32. miejsce), choć tu problemem jest to, że każda gmina może modyfikować w pewnym stopniu zasady opodatkowania. Słabością polskiego systemu są też zasady opodatkowania zysków zagranicznych (32. miejsce w rankingu).

źródło: Dziennik