Polacy cieszą się większą swobodą osobistą niż Francuzi, czy Amerykanie – wynika z globalnego badania Human Freedom Index. Pod względem szeroko pojętej wolności osobistej Polska plasuje się na 16. miejscu (9.18 na 10 możliwych) na uwzględnione w badaniu 159 krajów, wyprzedając Francję (27.), czy Stany Zjednoczone (28.) Pierwszą dziesiątkę, zdominowaną przez kraje europejskie, otwiera Dania, a zamyka Jemen.

economic-freedomZnacznie gorzej, bo aż na 40. pozycji (7.42 na 10 możliwych), wypadamy pod względem wolności ekonomicznej, gdzie pod uwagę wzięto zmienne takie jak system sądowniczy, czy możliwość zakładania spółek. Wśród krajów naszej szerokości geograficznej deklasuje nas choćby Gruzja (5.), Irlandia (także 5.), Litwa (15.), czy Estonia (19.). Miejsce pierwsze przypadło niezmiennie Hongkongowi, a ostatnie Wenezueli. Co ciekawe, spośród 24 wskaźników mierzących rozmiar rządu, system prawny, poziom regulacji, czy swobodę handlu, Polska wypada najgorzej w kategoriach takich jak: poziom wydatków rządowych (4.88 na 10 możliwych), czy bezstronność sądów (3.93).

16. pozycja pod względem swobód osobistych i 40. pod względem swobód ekonomicznych, ulokowały Polskę na 21. miejscu (8.30 na dziesięć możliwych) w skompilowanym indeksie mierzącym poziom wolności, w którym liderem jest także Hongkong (9.06), a który zamyka na 159. miejscu Libia (4.42).

Human Fredom Index 2016, przygotowany przez amerykański instytut analityczny Cato we współpracy z niemieckim Liberales Institute i kanadyjskim Fraser Institute, obejmuje dane od 2008 do 2014 roku. Badanie publikowane jest co roku. Na to jak zmieniła się pozycja Polski w rankingu w 2015, przyjdzie więc poczekać jeszcze rok. Autorzy raportu dla 159 krajów podliczyli w sumie 79 czynników (w tym 42 ekonomicznych i 37 mierzących wolność osobistą).

cato-map

Jeśli chodzi o wyniki w skali globu, to mimo nadziei pokładanych w Arabskiej Wiośnie, wydaje się że tzw. trzecia fala demokratyzacji została zastopowana. Według autora demokratycznej periodyzacji dziejów, Samuela Huntingtona, trzecia fala rozpoczęła się w 1974 roku – obejmując powroty do demokracji w krajach Ameryki Łacińskiej, a później w obrębie bloku komunistycznego – i trwa do dziś. Z opublikowanego raportu wynika, że w ostatnich latach spadliśmy pod względem swobód osobistych, co zostało zrekompensowane przez wyższy poziom swobód ekonomicznych – stąd globalna średnia z lat 2008 i 2014 pozostaje niezmienna i wynosi 7.01 na 10. możliwych punktów. Pełniejszy obraz zmian w ostatnich latach pokazuje fakt, że w 2008 roku, 69 krajów uzyskało ponad 7 punktów, wynik który w ciągu 6 lat skurczył się do 64 krajów. Co więcej ostatnie dwa lata, przyniosą ważne zmiany w historii wolności i dostarczą nowych informacji. Biorąc pod lupę choćby wydarzenia w dwóch krajach takich jak Turcja (tłumienie mediów, masowe areszty po antyrządowym puczu), czy Rosja (nowe prawo nakładające kolejne restrykcje na media, zabójstwo Borysa Niemcowa, aneksja Krymu, wojna w Donbasie, czy popieranie reżimu Asada w Syrii) dane od 2014 roku wykażą kolejne spadki poziomu wolności.

Tomasz Sommer   |   Wolność24.pl

» Report: Economic Freedom of the World 2016 (PDF)
» więcej: Minister finansów Trumpa nie pisze żadnych konstytucji jak Morawiecki