T.Witkowski_Psychomanipulacje

Tomasz Witkowski
PSYCHOMANIPULACJE

Mechanizmy, które uruchamiają procesy pozwalają na kontrolowanie twoich myśœli sterowanie emocjami czy działaniami, okreśœlamy jako manipulację. Manipulacja jest formą zamierzonego wywierania wpływu na drugą osobę czy grupę w taki sposób, aby podejmowała ona – nie zdając sobie z tego sprawy – działania zaspokajające potrzeby manipulatora. Manipulować można treœścią i sposobem przekazywanych informacji. Psychomanipulacja jest pojęciem węższym i odnosi się do takich mechanizmów wywierania wpływu, które wykorzystują podstawowe reguły psychologiczne, sterujące przebiegiem ludzkiego postępowania.

Manipulacja społeczna to celowe i planowe działanie, którego autor wywiera wpływ na osobę w taki sposób, aby nie zdawała sobie ona sprawy z tego, że podlega jakimkolwiek oddziaływaniom, bądźŸ by nie była œświadoma siły lub konsekwencji tych oddziaływań. Podstawowym motywem działań osoby uciekającej się do manipulacji społecznej jest maksymalizacja własnego interesu albo interesu grupy osób czy też instytucji, z którą się identyfikuje.

Manipulacja zachodzi wszędzie tam, gdzie zdaniem sprawcy (osoby manipulującej) nastąpiłaby rozbieżność między akceptowanym wzorem zachowania wykonawcy (osoby będącej przedmiotem manipulacji) i podsuwanym mu wzorem zachowania, gdyby wykonawca nie został w jakiœś sposób ograniczony w swej decyzji. Właœśnie to ograniczenie decyzji wykonawcy jest manipulacją. Manipulacja to zatem wszelkie sposoby oddziaływania na jednostkę lub grupę, które prowadzą do mylnego przekonania u osoby manipulowanej, że jest ona sprawcą (decydentem) takiegoœ zachowania, podczas gdy jest ona narzędziem w rękach rzeczywistego sprawcy.

Żeby mówić o manipulacjach, musi zaistnieć oprócz opisanych wczeœniej warunków związek podejmowanych przez sprawcę działań z możliwością realizacji jego interesu. Ponadto ten interes czy cel, do którego dąży, musi przedstawiać dla niego jakąś wartość. I wreszcie musi zaistnieć rozbieżność pomiędzy tym, na ile ofiara jest skłonna do uległości bez zastosowania manipulacji, a stanem uległości wywołanym manipulacjami.

Książka, którą czytelnik trzyma w ręku, jest poœświęcona manipulacjom. Temat ten jest niezwykle obszerny, zawiera w sobie oszustwa, kłamstwo, propagandę, manipulacje informacji, wywieranie wpływu poprzez grupy i masmedia, wkracza w takie dziedziny, jak socjologia, językoznawstwo, politologia, filozofia, etyka, a nawet antropologia i religioznawstwo. Pisząc o psychologii manipulacji, czułem, że nie tylko nie jestem w stanie opisaæ wszystkich tych pokrewnych zjawisk w jednym opracowaniu, ale ponadto nie wystarczy mi do tego wiedzy i kompetencji. Z tego względu ograniczyłem opisywane przez siebie manipulacje głównie do tych, jakie stosują ludzie w stosunku do siebie, w bezpośrednim kontakcie z drugim człowiekiem. Skoncentrowałem się na p s y c h o – logii manipulacji, dziedziny pokrewne traktując po macoszemu lub wręcz pomijając je.

I jeszcze jedno wyjaœnienie jestem winien czytelnikowi. W książce, podobnie jak na prowadzonych przeze mnie seminariach, będę się kierował zasadą anonimowoœci w przypadku opisu zdarzeń neutralnych bądź pozytywnych. Jednoczeœnie skorzystam z przysługującego mi prawa opisu faktów i pozwolę sobie na wymienianie z nazwy firm i instytucji, o których ¿ywiê przekonanie, ¿e manipulowa3y mn1 w sposób zamierzony. Myœślę, że mam do tego takie samo prawo, jak one mają do tego, żeby mną manipulować.

więcej »


 

T.Witkowski_Psychologia-klamstwaTomasz Witkowski
PSYCHOLOGIA KŁAMSTWA

Badania psychologów pokazują. że kłamiemy od 2 do 200 razy dziennie, a mimo to wymagamy prawdy i szczerości od innych, potępiamy fałszywych polityków i oszustów. Dlaczego zatem nie wykreślimy raz na zawsze tego bardzo umownego prawa z naszej obyczajowości?

Myślę, że istnieje wiele przyczyn, jedna z nich jest najbardziej fundamentalna. Aby żyć wśród ludzi, musimy kierować się jakimiś wskazówkami, które pozwolą nam przetrwać i w miarę harmonijnie budować relacje z innymi. Zastanawiałem się niedawno, co powoduje, że decydujemy się na zawarcie znajomości, przyjaźni, na ich utrzymywanie z innym człowiekiem. Jakie są podstawy takich decyzji? Czy bierzemy pod uwagę inteligencję? Wygląd zewnętrzny? Koneksje tej osoby? Jakie inne cechy psychiczne? Z pewnością, ale są to wszystko cechy drugo- jeśli nie trzeciorzędne. Istotniejszym jest pewnie pytanie o to, czego możemy od tego człowieka oczekiwać w ramach szeroko rozumianej wymiany między ludźmi. Ale najbardziej podstawowe pytanie, na które sobie odpowiadamy w takich sytuacjach, brzmi: na ile mogę ufać tej osobie? A co oznacza zaufanie? Oznacza ono ni mniej, ni więcej, tyko nabycie przekonania o tym, że osoba ta nie zagrozi mi w przyszłości swoim zachowaniem, że mnie nie skrzywdzi, a więc będzie dla mnie po prostu dobra.

W codziennym życiu potrzebujemy więc narzędzi, aby odróżniać dobro od zła. Jednym z nich będzie z pewnością umiejętność rozróżniania prawdy i kłamstwa. Nie istnieje porządek społeczny bez zaufania, a zaufanie bez prawdy lub przynajmniej ogólnie akceptowanych zasad dochodzenia do niej. Podstawy, na których opiera się życie społeczne,  takie jak wzajemny szacunek, gotowość do zawierania umów, przestrzeganie prawa, podporządkowanie interesów jednostki interesom zbiorowości  muszą być w sposób przekonywujący uzasadnione. I to moim zdaniem jest podstawowa przyczyna utrzymywania w mocy zakazu kłamstwa.

Zadania, jakie postawiłem sobie, pisząc tę książkę, będą zatem podporządkowane tej ogólnej myśli. Chciałbym zatem w pierwszej części książki przyjrzeć się historii kłamstwa, jego dziejom, znaleźć jego miejsce w naszych systemach moralnych, podjąłem próbę dookreślenia zjawiska i odpowiedzieć na pytanie, co czyni kłamstwo tak trudnym. Czytelnikom niecierpliwym i mocno skoncentrowanym na aspektach praktycznych raczej nie zainteresowanych refleksją proponuję przejście od razu do rozdziału drugiego, który został w całości poświęcony motywom, jakie popychają kłamców do czynu. Rozdział trzeci jest szkicem do portretu psychologicznego kłamcy. Analizuję w nim cechy osobowości sprzyjające kłamstwu i opisuję zjawiska mniej codzienne, takie jak patologiczne kłamstwo czy psychopatię. W kolejnym rozdziale podejmuję wyzwanie opisania strategii kłamania, sposobów wyprowadzania na manowce naszych bliźnich. Rzecz tyle trudna, co frapująca. Tytuł kolejnego rozdziału — „Jak bywamy okłamywani?” — Sugeruje, że rzecz dotyczyć będzie odkrywania warsztatu profesjonalistów, których zadaniem jest kłamać, najczęściej w imieniu jakich organizacji, instytucji. Rzeczywiście, w tym rozdziale przyjrzymy się metodom manipulowania informacją, językiem, na jakie jesteśmy narażeni niemal bez przerwy. Nie jest to z pewnością kompletny opis wszystkich tych metod. Swoją uwagę poświęciłem kilku, moim zdaniem, ciekawszym. Należą do nich: retoryka, erystyka i meta-model językowy. Ostatni rozdział jest próbą opisania metod wykrywania kłamstwa. Spotkamy się tutaj zarówno z naturalnymi metodami, z obserwacją, jak i z zaawansowaną techniką zaprzęgniętą do wykrywania kłamstw. Przyjrzymy się problematyce pomiaru uczciwości w doborze personelu, ale również w dochodzeniu do prawdy na sali sądowej. Wreszcie, zastanowimy się nad możliwościami człowieka w tym zakresie.

Zapraszając czytelnika do lektury, chciałbym poprosić go o potraktowanie większości moich sądów, sformułowań, twierdzeń jako propozycji rozumienia zjawisk, a nie jako prawd objawionych. W najmniejszej mierze nie życzyłbym sobie, aby książka ta stała się podręcznikiem czy też poradnikiem. Mylę, że tylko mocno refleksyjne podejście, szczególnie do tematu tak krnąbrnego jak kłamstwo, może przynieść pożytek zarówno czytelnikowi, jak i autorowi. Niechaj więc lektura książki będzie zaczynem do poszukiwań, przemyśleń i dyskusji z autorem, z samym sobą, z prawdami uznanymi lub objawionymi, a może wreszcie i z kłamstwami, które zagościły na dobre w naszym życiu, w naszej kulturze, wokół nas.

więcej »


 

T.Witkowski_Zakazana-psychologiaTomasz Witkowski
ZAKAZANA PSYCHOLOGIA

To, że jak nigdy w historii żyjemy bogato, zdrowo i bezpiecznie, jest pochodną rozwoju nauki. Nawet mieszkańcy slumsów Kalkuty, żyją dziś lepiej niż w czasach potęgi Mogołów. Ale ta trwająca nieustannie rewolucja naukowa poddaje nasze codzienne życie wielkiej próbie dostosowania się do niej. Nasze przyzwyczajenia, obyczaje, wagi, które przypisujemy poszczególnym podstawowym wartościom, ulegają radykalnym zmianom, wywołując u niektórych z nas dyskomfort z samego życia. Dlatego tak wielką rolę odgrywają nauki społeczne, szczególnie te, których bezpośrednim celem jest nie tylko zrozumieć powody takiego stanu, ale i pomóc indywidualnemu człowiekowi zmierzyć się z otaczającą go rzeczywistością. Książka ukazuje cienie jednej z  takich nauk – psychologii. Zakazana Psychologia pokazuje mroczny obraz szalbierstwa intelektualnego, naukowego oszustwa prowadzącego, do wyrządzania szukającym pomocy szkody, czasami nieodwracalnej. Zmiany cywilizacyjne ostatnich lat prowadzą do powstawania szalbierstw naukowych nie tylko w naukach społecznych. Obchodzimy właśnie okrągłą rocznicę skandalu z zimną fuzją, a renomowane czasopisma Science i Nature musiały nie tak dawno odwoływać kilkanaście prac cudotwórcy mikroelektroniki. O tych, ukrytych w cieniu, grzechach nauki powinno się mówić pełnym głosem.

więcej »


 


 

STRZEŻ SIĘ PSYCHOLOGÓW – ROZMOWA W PR24

Tomasz-Witkowski

15 marca 2015 roku na antenie Polskiego Radia 24 wyemitowano rozmowę przeprowadzona przez Paulinę Kozion z Tomaszem Witkowskim. Tematem rozmowy były nadużycia psychologii. Zapraszam do wysłuchania audycji:   część 1   |   część 2

– Przeżywamy absolutny i nie mający precedensu w historii naszej cywilizacji nawrót ciemnoty i wiary w zabobon. Profesor Maciej Grabski na konferencji Pseudonauka jako zagrożenie dla rozumu, nauki i cywilizacji pokazywał dane, które wskazują, że im wyższy poziom wykształcenia w jakimś kraju tym większy odsetek ludzi wierzących w parapsychologię, paramedycynę, astrologię, wróżbiarstwo, różdżkarstwo i inne oszustwa, te z kilkusetletnią tradycją i te zupełnie nowe. Najbardziej rozwinięte kraje pogrążają się w zabobonie. Wydaje mi się, że szkoła przestała uczyć nas odróżniać prawdę od fałszu, rzeczywiste od zmyślonego, a skoncentrowała się na uczeniu nas szacunku do „różnych punktów widzenia”. Tak więc jeśli będzie Pan utrzymywał, że wstąpiła w Pana moc i dysponuje leczącym polem, to ja nie mogę nazwać Pana oszustem. Na to nie zezwala współczesne wykształcenie i wychowanie w duchu tolerancji. Nawet jeśli takimi bredniami skrzywdzi Pan kogoś, to dalej pozostanie nietykalny. Tak wygląda dzisiejsza „doba rozumu”, o której Pan wspomniał, a praktyki podobne do NLP mają w niej zapewniony nieograniczony rozkwit.

Więcej informacji, publikacji i wywiadów szukaj autorskim blogu Tomasza Witkowskiego.


T.Witkowski_NLP_okladka

Tomasz Witkowski
TEORIA I PRAKTYKA NLP

NLP spełnia podstawowe kryterium zaliczenia je w poczet pseudonauk. Utrzymuje, że ma naukowe podstawy i empiryczne dowody skuteczności. To kłamstwo. Badania nie potwierdzają zasadności twierdzeń głoszonych w ramach systemu NLP ani skuteczności metod, przynajmniej tych podstawowych, ogłoszonych waz z założeniami. Obecnie NLP dość mocno odeszło od tego o czym mówili jego twórcy i dość bezczelnie przywłaszcza sobie odkrycia, czy metody wypracowane przez psychologię.

Popularność pseudonaukowych kierunków nie zależy z pewnością od skuteczności proponowanych metod, lecz od konstrukcji marketingowej i warunków psychospołecznych, które sprzyjają zaistnieniu danej koncepcji. Bardzo wiele można by o tym mówić. Swojego czasu napisałem na ten temat artykuł Zamki na piasku. Psychologiczne determinanty sukcesu i trwałości pseudonauki. Analizowałem w nim wiele czynników. Większość z nich sprzyja NLP. Powołuje się ono na podstawy naukowe, których większość ludzi nie jest w stanie sprawdzić, bo kto dzisiaj ma wystarczającą wiedzę o procesach neuronalnych? Doskonale imituje system naukowy. Proszę wpisać w Google dwa słowa: „NLP” i „instytut”. Zobaczy pan ile jest instytutów i międzynarodowych instytutów NLP w naszym kraju. Są nawet katedry (np. katedra uwodzenia)! Jednocześnie nurt ten staje w opozycji do tradycyjnej psychologii, która otwarcie przyznaje się do swojej słabości i wskazuje na obszary niewiedzy. A NLP przede wszystkim obiecuje, obiecuje i… obiecuje. Wszystko, czego tylko można oczekiwać od cudotwórców, NLP może dać…

więcej »


A.Grzywa_okladka

Anna Grzywa 
MANIPULACJA, CZYLI WYWIERANIE WPŁYWU

Manipulowanie jest jedną z technik oddziaływania, która bywa stosowana przez pewne osoby lub grupy społeczne dla osiągnięcia korzystnych dla siebie celów. Są to takie oddziaływania, które do- prowadzają do tego, że człowiek mylnie sądzi, iż decyduje o podej- mowanych przez siebie działaniach, nie zdając sobie sprawy z tego, że jest jedynie narzędziem w rękach rzeczywistego sprawcy. Chodzi w istocie o ograniczenie swobody decyzji wykonawcy w sytuacji, kie- dy manipulator przewiduje, że zachowanie, jakie wybrałby sam wyko- nawca, byłoby niezgodne z podsuwanym mu, pożądanym działaniem. Ograniczanie swobody w podejmowaniu decyzji i wyborze planowa- nego postępowania może być wielorakie: może to na przykład być przymus, ukrycie się rzeczywistego sprawcy za plecami „sprawcy do- mniemanego”, podsunięcie racjonalizacji atrakcyjnej, choć niepraw- dziwej, ukrycie negatywnych skutków rzeczywistych lub ukazanie fałszywych skutków pozytywnych.

więcej »


M.Jankowska_okladka

Magdalena Jankowska 
PSYCHOMANIPULACJA JAKO METODA WERBUNKU 

Manipulacja sferą poznawczo-emocjonalną jest niemal powszechna. Pewne formy psychomanipulacji spotykamy w życiu codziennym, np. w reklamach czy w handlu, które są do pewnego stopnia akceptowane przez dzisiejsze społeczeństwo. Inne zaś, takie jak oszustwa, szantaż czy maltretowanie psychiczne, są społecznie potępiane. Począwszy od metod stosowanych w edukacji, następnie metod stosowanych w reklamie, poprzez środki propagandy oraz techniki indoktrynacji, a skończywszy na metodach kontroli umysłu.

Wynika z powyższego, iż nie należy być od nikogo uzależnionym, nie można ulegać wpływom innych, ale robić wszyst- ko po swojemu, za wszelką cenę unikać proszenia o pomoc, nie komunikować swoich potrzeb, nie robić nigdy pierwszego kroku. Zamykać drzwi, żeby problemy innych nie docierały do nas wtedy, kiedy sobie tego nie życzymy. Zdobyć bogactwo własnymi siłami, pokazać innym własne zdolności, zadając kłam czyjemuś powątpiewaniu w nie, przy pierwszym kontakcie nie mieć zaufania do nieznajomych, myśleć najpierw o sobie, a dopiero potem o innych. Taki obraz przekazywany jest w najpopularniejszych kolorowych czasopismach czy reklamach, a siła ich przekazu i wszechobecność nie wymagają dodatkowych uzasadnień.

W dzisiejszych czasach jest coraz silniejszy nacisk społeczny na osiągnięcie szeroko pojętego sukcesu. Nacisk ten przejawia się we wszechobecnym dostępie do informacji powodując zamęt oraz wprowadzając chaotyczność posiadanej wiedzy. Duże znaczenie dla wielu osób ma szybki dostęp do informacji z niekoniecznie sprawdzonych źródeł. Młodzi ludzie czują ogromną presję społeczną, stąd konieczność szybkiego wykazania się. Natomiast wzrost bezrobocia i biedy ma ogromny wpływ na zmianę wartości i norm moralnych. Dlatego też przedstawienie zjawiska psychomanipulacji jest celem poniższego opracowania oraz próbą zainteresowania czytelnika technikami wykorzystywanymi przez sekty podczas agitacji do udziału w nowych, często destrukcyjnych ruchach.

więcej »


A.Kotecka_W-sluzbie-jak-w-sekcie Ada Kotecka
W SŁUŻBACH JAK W SEKCIE

Tajne służby są bez wątpienia bardzo potrzebne dla ochrony bezpieczeństwa narodu i państwa. Dlatego dysponują specjalnymi przywilejami oraz środkami finansowymi, technicznymi i organizacyjnymi, których jednak nie powinny nadużywać. Służby specjalne – bardzo ważna część aparatu państwa – nie mogą działać przeciwko suwerennemu narodowi, ograniczać jego wolności, ani pozbawiać godności swoich własnych funkcjonariuszy. Jeśli nie służą narodowi, ale na nim żerują, a swoich pracowników i współpracowników traktują instrumentalnie – jak niewolników i pionki w operacyjnych kombinacjach, to niczym nie różnią się od destrukcyjnych sekt i organizacji mafijnych.

Słowo “sekta” oznacza organizację, która łamie podstawowe prawa i wolności swoich członków, aby zmuszać ich do pożądanych przez liderów zachowań. Wykorzystuje do tego techniki kontroli umysłu, które wywierają destrukcyjny wpływ na ich psychikę. Przynależność do sekty jest zazwyczaj efektem nacisków i perswazji, podobnie jak przynależność do tajnych służb jest efektem zaplanowanego werbunku, prowadzonego przez odpowiednio wyszkolonych funkcjonariuszy. W obu przypadkach techniki werbowania i psychologicznego wpływu są identyczne, z tą jednak różnicą, że wstąpienie do tajnej służby jest aktem nieodwracalnym, polegającym na całkowitym i dożywotnim oddaniu się do dyspozycji resortu. Z sekty, choć z trudem, można się wydobyć.

więcej »