Niezależny portal informacyjny PeritusNet Info

Nr 14  |  6 czerwca 2016 roku 

---

Marszałek Kuchciński przekazał do Senatu przyjętą przez Sejm ustawę, która zawiera unormowania rażąco sprzeczne z fundamentalnymi prawami człowieka, Konstytucją Rzeczypospolitej i Kodeksem cywilnym. Nowa ustawa o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji legalizuje możliwość kradzieży pieniędzy należących do klientów i akcjonariuszy upadającego banku. Co więcej, stawia administracyjny organ państwa ponad prawem, zezwalając mu na podejmowanie niezgodnych z prawem uchwał, których wykonania nie jest w stanie wstrzymać nawet prawomocne orzeczenie sądu. Nowa, wyjątkowo obszerna (387 artykułów na 320 stronach) ustawa o BFG wprowadza unormowania o charakterze kryminalnym, stwarzając niebezpieczne precedensy ograniczające fundamentalne prawa i wolności obywatelskie oraz rujnuje system prawa ingerując w treść wielu innych ustaw. Stanowienia takich przepisów nie można niczym usprawiedliwić, a już na pewno nie nakazem wdrażania wątpliwych unijnych dyrektyw. 

 

Zalegalizowana w nowej ustawie o BFG kradzież nazywana jest eufemistycznie „umorzeniem zobowiązań”. Rażąco sprzeczne z podstawowymi zasadami prawa przepisy tej ustawy przyznają Zarządowi BFG prawo władczej ingerencji w stosunki zobowiązaniowe między wierzycielem i dłużnikiem. Pozwalają mu na umarzanie długów upadającego banku w trybie administracyjno-prawnym, bez pytania o zgodę jego wierzycieli, a nawet bez oglądania się na zgodność swoich uchwał z prawem. Możliwość administracyjnego umarzania zobowiązań – nazywana z angielska Bail In – to jeden z instrumentów tzw. przymusowej restrukturyzacji, jakiej może być poddany upadający bank, firma inwestycyjna lub kasa oszczędnościowo-kredytowa. Mechanizm Bail In zastosowano po raz pierwszy na Cyprze w roku 2013. Dziś wprowadzany jest do systemów prawnych wielu europejskich państw. 

Ustawowe przyzwolenie na rabunek 

 

Fundamentalne, naturalne i niezbywalne ludzkie prawo do własności i jej ochrony zapisane zostało w art. 64 Konstytucji RP. Prawo własności może być niekiedy administracyjnie ograniczone, na przykład w przypadku ustanowienia służebności lub przymusowego wywłaszczenia z nieruchomości za stosownym odszkodowaniem, ale nie zniesione. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko wtedy, gdy są konieczne dla zapewnienia bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw, o czym jasno stanowią przepisy art. 64 ust.3 oraz art. 31 ust.3 Konstytucji RP. 

 

Nowa ustawa o BFG w art. 201 ust.1 przyzwala natomiast na całkowite unicestwienie prawa własności (umorzenie wierzytelności) po stronie wierzyciela upadającego banku (depozytariusza, inwestora lub akcjonariusza) i uzasadnienie tego koniecznością dokapitalizowania upadającego podmiotu. Takie uzasadnienie jest niedopuszczalne dla ograniczenia jakiegokolwiek konstytucyjnego prawa, a tym bardziej dla naruszenia istoty prawa własności, czyli jego unicestwienia mocą uchwały wydanej przez administracyjny organ państwa. Zabrania tego Konstytucja RP. 

 

Istotą prawa własności jest swoboda korzystania i dysponowania własnością przez właściciela, z nielicznymi ograniczeniami tej swobody wynikającymi z zasad współżycia społecznego. Odzwierciedla ją między innymi przepis art. 508 Kodeksu cywilnego, który stanowi, że zobowiązanie wygasa, gdy wierzyciel zwalnia dłużnika z długu, a dłużnik zwolnienie przyjmuje. Oznacza to, że tylko wierzyciel banku może umorzyć dług, jaki powstał po stronie banku w chwili przyjęcia depozytu, sprzedaży instrumentów finansowych lub akcji banku. Dla umorzenia wierzytelności konieczne jest współdziałanie między wierzycielem i dłużnikiem, czyli zawarcie między nimi stosownego porozumienia. Niedopuszczalna jest natomiast jakakolwiek ingerencja osób trzecich w stosunek zobowiązaniowy między wierzycielem i dłużnikiem. 

 

Postanowienia art. 201 ust.1 stoją w rażącej sprzeczności z art. 508 Kodeksu cywilnego, dlatego swoistym cynizmem jest użycie w nowej ustawie o BFG słów: „Fundusz może, bez zgody właścicieli oraz wierzycieli podmiotu w restrukturyzacji dokonać umorzenia lub konwersji zobowiązań w celu dokapitalizowania podmiotu w restrukturyzacji” (art. 201 ust.1). Udzielenie, bądź nieudzielenie zgody organowi administracji państwowej jest bezprzedmiotowe, bo tylko wierzyciel ma prawo dysponować swoją wierzytelnością i umarzać długi swoim dłużnikom. 

Wykluczenie prawa do sądu 

 

Zaskarżenie i unieważnienie uchwały Zarządu BFG o umorzeniu zobowiązań upadającego banku byłoby bardzo łatwe z powodu oczywistej sprzeczność takiej uchwały z podstawowymi zasadami obowiązującego prawa. Autorzy nowej ustawy o BFG wprowadzili zatem mechanizm prawny gwarantujący skuteczność upaństwowionego rabunku. Zapisano go w kuriozalnym przepisie art. 105 ust.3 nowej ustawy o BFG, który stanowi, że prawomocny wyrok sądu administracyjnego stwierdzający wydanie przez Fundusz decyzji z naruszeniem prawa nie wpływa na ważność czynności prawnych dokonanych na jej podstawie i nie stanowi przeszkody do prowadzenia przez Fundusz podjętych na jej podstawie działań. 

 

Wprowadzenie tego unormowania oznacza faktyczne pozbawienie wierzycieli upadającego banku konstytucyjnego prawa do sądu, które zagwarantowane jest w art. 45 ust.1 Konstytucji RP. Jakie bowiem praktyczne znaczenie ma prawomocny wyrok sądu, który nie wstrzymuje bezprawnych działań organu administracji państwowej? Oczywiście żadne. Jakie to państwo, które przyzwala na działania swojej administracji pomimo ich niewątpliwej sprzeczności z prawem? 

 

To drugi, obok naruszenia własności, niebezpieczny precedens polegający na wprowadzeniu do systemu prawa przepisów drastycznie naruszających podstawowe prawa i wolności obywatelskie gwarantowane w Konstytucji RP. Złamanie konstytucyjnej ochrony prawa własności oraz prawa do sprawiedliwego sądu otwiera furtkę do zalegalizowania każdego innego bezprawia. 

Banksteryzm i uległość władzy 

 

Wprowadzanie do nowej ustawy o BFG mechanizmu Bail In następuje pod presją Unii Europejskiej, która skierowała do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej pozew przeciwko Polsce w związku z opóźnioną implementacją dyrektywy BRRD (Bank Recovery and Resolution Directive), wydanej przez Parlament Europejski i Radę 15 maja 2014 roku (2014/59/EU). W wypowiedziach wielu polityków i urzędników, a także w doniesieniach większości mediów informacyjnych akcentuje się konieczność szybkiego wdrożenia BRRD ze względu na zagrożenie unijnymi karami finansowymi, natomiast marginalizuje się lub w ogóle przemilcza kwestie rażącego łamania podstawowych praw i wolności obywatelskich. 

Tabela: Głosowanie sejmowe nr 30 w dniu 20 maja 2016 r. w sprawie przyjęcia nowej ustawy o BFG

klub / koło sejmowe

liczba członków

głosowało

za

przeciw

wstrzymało się

nie głosowało

PiS

233

221

221

-

-

12

PO

138

128

-

11

117

10

Kukiz’15

36

30

9

4

17

6

.Nowoczesna

29

25

-

25

-

4

PSL

16

14

-

13

1

2

niezrzeszeni

4

4

3

1

-

-

WiS

3

3

3

-

-

-

źródło: http://www.sejm.gov.pl   

Podstawowa wątpliwość, jaka pojawia się w związku z przymusem wdrożenia mechanizmu Bail In dotyczy podstaw, na jakich władze Unii Europejskiej wymagają wprowadzenia do polskiego systemu prawnego niesprawiedliwych i niekonstytucyjnych unormowań, które chronią instytucje finansowe kosztem ich klientów i akcjonariuszy. Nie każde prawo jest dobrym prawem. Prawo, które jest stanowione po to, aby umożliwiać grabież jednych przez drugich jest bandyckim prawem. Zwracał na to uwagę już w XIX wieku Fryderyk Bastiat. Przykłady niesprawiedliwych i nieludzkich systemów prawnych, a także rozliczania z wywołanych przez nie skutków odnajdziemy bez trudu także w najnowszej XX-wiecznej historii Europy.

 

Druga wątpliwość dotyczy uległości polskiego rządu i parlamentarnej większości wobec absurdalnego dyktatu Unii Europejskiej. Dlaczego żaden polski rząd – zarówno ten poprzedni, jak i ten obecny – nie wystąpił do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ze skargą i wnioskiem o unieważnienie bandyckiej dyrektywy BRRD w całości lub części? W 2014 roku polski rząd wniósł do Trybunału Sprawiedliwości UE skargę na europejską dyrektywę tytoniową, która zakazuje sprzedaży papierosów smakowych i mentolowych od 2016 i 2020 roku. Dlaczego zatem nie zaskarżył dyrektywy BRRD, która sprowadza o wiele większe ryzyka na polskie społeczeństwo, niż ograniczenia produkcji w sześciu zakładach tytoniowych?

 

Argumenty, jakie przywoływane są dla uzasadnienia dyrektywy BRRD odwołują się do potrzeby ratowania niewypłacalnych banków w obawie przed rzekomymi destrukcyjnymi skutkami ich upadłości dla systemu finansowego i gospodarki. Potwierdzenie absurdalności takiej argumentacji możemy odnaleźć między innymi w wypowiedziach Janusza Szewczaka – wiceprzewodniczącego sejmowej Komisji Finansów Publicznych, byłego Głównego Ekonomisty SKOK oraz autora książki pod wymownym tytułem „Banksterzy”. Jego, przytoczona poniżej, wypowiedź pochodzi z 19 maja, natomiast Sejm przyjął nową ustawę o BFG następnego dnia. 

cytat: „Mamy do czynienia z szantażowaniem polskich władz, że jeśli te banki upadną, to będzie dramat. Przecież na świecie jest cała masa banków i upadek kilku nie jest żadnym dramatem, przeciwnie – może być czymś w rodzaju oczyszczenia rynku z nieuczciwie działających instytucji finansowych. Inne banki chętnie przejmą klientów tych banków, których chciwość przyćmiła zdrowy rozsądek i kalkulacje ryzyka. Te zaś, które – mówiąc kolokwialnie – nagrabiły sobie, muszą ponieść konsekwencje tak jak każdy inny podmiot, który na skutek złego zarządzania czy nadzoru musi zbankrutować. To jest wpisane w ryzyko tego typu działalności. 

 

Te banki mają przecież swoich (nie biednych) właścicieli zagranicznych, którzy w końcu mogą je dokapitalizować, jeśli oczywiście wyrażą taką wolę. Jeśli nie, to zawsze można je przejąć za przysłowiową złotówkę, dokapitalizować za udziały. Można też przejąć te banki tak, jak się stało np. w Niemczech po kryzysie z 2008 r., kiedy tamtejszy rząd pożyczył 18 miliardów euro Commerzbankowi Komers Bankowi, ale w zamian za przejęcie udziałów tego banku, innymi słowy niemiecki rząd stał się właścicielem prywatnego banku. Notabene banku, który ma w Polsce mBank. 

 

Ten przykład pokazuje, że można to zrobić i nie ma żadnego dramatu. Zresztą trzeba było myśleć wcześniej nad stabilnością systemu bankowego, kiedy pożyczało się innym coś, czego się de facto nie miało, kiedy się sprzedawało toksyczne i niebezpieczne produkty, jakimi są oszukańcze polisolokaty oraz ubezpieczenia w funduszu kapitałowym. To są pieniądze i ktoś musi ponosić konsekwencje. U nas w Polsce przez ostatnie 26 lat bywało tak, że nie było winnych, a jeśli już to był, to zwykły Kowalski. Czas najwyższy z tym skończyć.” (Nasz Dziennik, 19 maja 2016 r.

W ostatnim akapicie cytowanej wypowiedzi, a także swojej książce Janusz Szewczak odwołuje się do patologicznego modelu biznesowego współczesnej bankowości, która generuje gigantyczne zyski dzięki trzem tyleż wyjątkowym, co absurdalnym przywilejom: (1) przywilejowi korzystania z zasady częściowej rezerwy umożliwiającej pożyczanie pieniędzy, których bank nigdy nie posiadał; (2) przywilejowi udzielania rządowi monstrualnych, niespłacalnych, oprocentowanych pożyczek w formie tzw. wiecznego długu zabezpieczonego podatkami; (3) przywilejowi kontrolowania podaży pieniądza przez uruchamianie lub wstrzymywanie akcji kredytowych.

 

Mogłoby się wydawać, że posiadając tak bardzo uprzywilejowaną pozycję w gospodarce, pozwalającą na kreowanie pieniędzy z niczego oraz praktykowanie niczym nieograniczonej lichwy, banki nie powinny mieć najmniejszych problemów finansowych. Tymczasem niepohamowana chciwość, manipulacje finansowe i oszustwa doprowadziły wielkie korporacje finansowe do bankructwa. Kryzys finansowy z roku 2008 to jednak tylko ciche preludium przed nieuchronnie zbliżającym się bezprecedensowym załamaniem systemu światowych finansów. To załamanie jest nieuniknione, ponieważ współczesny (ukształtowany w ciągu ostatnich trzystu lat) model funkcjonowania bankowości jest w swojej istocie globalną piramidą finansową, która musi runąć. Jej upadek przyspiesza rozwój technologii komunikacyjnych, zastępowanie gotówki pieniądzem elektronicznym oraz globalizacja rynków finansowych. Skutkiem tego kryzysu będzie hiperinflacja, która dotknie wielu światowych walut oraz bankructwo wielu gospodarstw domowych, przedsiębiorstw i narodowych gospodarek. 

 

Ustabilizowanie, a raczej zresetowanie systemu światowych finansów wymagać będzie poważnego zredukowania ilości pustych, fiducjarnych pieniędzy krążących w światowym obiegu, włączając w to pieniądze jakie zostały zdeponowane na kontach klientów banków i kas oszczędnościowych. Trwający co najmniej kilka lat reset systemu światowych finansów pozwoli międzynarodowej oligarchii finansowej na rozpoczęcie budowania kolejnej piramidy opartej na lichwie i przywilejach, z których korzystają prywatne banki. Koszty tego resetu poniesiemy oczywiście my wszyscy, z wyjątkiem kasty międzynarodowych banksterów. Przymusowe wdrażanie mechanizmu Bail In we wszystkich krajach członkowskich Unii Europejskiej jest niczym innym, jak przygotowywaniem do zalegalizowanej, rozłożonej na lata mega-grabieży. Nie od dziś przecież wiadomo, że żaden bank nie byłby w stanie spłacić zobowiązań wobec swoich klientów, gdyby choć kilka procent spośród nich zażądało wypłaty w gotówce swoich oszczędności. 

Iluzoryczność systemu
gwarantowania depozytów 

 

Wydajność systemu gwarantowania depozytów, którym zarządza Bankowy Fundusz Gwarancyjny jest bardzo ograniczona. System ten jest zdolny do wypłaty kwot gwarantowanych depozytów w przypadku upadłości niewielkich spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych, natomiast może zabraknąć mu pieniędzy na wypłaty w przypadku upadłości średniej wielkości banku, nie wspominając o sytuacji, gdyby kilka upadłości pojawiło się jednocześnie, albo wystąpiłby one masowo jako efekt kolejnego międzynarodowego finansowego kryzysu. Wypłaty gwarantowanych depozytów (dziś o równowartości do 100 000 euro) mogą być odroczone nawet o kilka lat, co oznacza, że ich realna wartość (siła nabywcza pieniądza) może znacząco spaść w tym okresie na skutek inflacji lub wywołanej kryzysem hiperinflacji. Kilkuletnie odraczanie wypłat gwarantowanych depozytów jest już praktykowane w Europie. 

 

Wprowadzenie do polskiego porządku prawnego mechanizmu Bail In spowoduje, że gromadzenie jakichkolwiek oszczędności w bankach stanie się niezwykle ryzykowne, żeby nie powiedzieć – bezsensowne. Bez znaczenia jest fakt, że oszczędności w wysokości nie przekraczającej kwoty gwarantowanego depozytu posiada ponad 90% ogólnej liczby depozytariuszy. Wypłaty gwarantowanych środków mogą w ogóle nie być zrealizowane, a przynajmniej w sensownej perspektywie czasowej. 

 

Wprowadzenie mechanizmu Bail In minimalizuje jakiekolwiek szanse społeczeństwa na uzyskanie zabezpieczenia emerytalnego. W obliczu bankructwa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, grabieży oszczędności z OFE i dramatycznej sytuacji demograficznej odcina się ostatnią możliwość zabezpieczenia – możliwość bezpiecznego gromadzenia oszczędności na starość. 

 

Jak zatem w tym kontekście należy traktować zapowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego, który chce wymusić oszczędzanie pieniędzy na Indywidualnych Kontach Emerytalnych (III filar) przez wprowadzenie zasady, że pracodawcy będą domyślnie przekazywać część wynagrodzenia pracowników na IKE? Czy tak samo, jak jego poparcie dla transatlantyckiej umowy handlowej TTIP (Transatlantic Trade and Investment Partnership), która jest próbą podporządkowania suwerennych państw dyktatowi międzynarodowych korporacji? W jaki sposób należy traktować słowa premier Beaty Szydło, która z jednej strony deklaruje nieugiętość wobec Unii Europejskiej w sprawach przyjmowania uchodźców i sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego, a z drugiej milcząco wspiera implementację kryminalnej dyrektywy BRRD? W końcu, jaki charakter ma Unia Europejska, która z jednej strony rzekomo troszczy się o polską demokrację i Trybunał Konstytucyjny, a z drugiej zmusza do wprowadzania sprzecznych z fundamentalnymi prawami człowieka, niekonstytucyjnych przepisów pod groźbą kary? Komu ona służy? 

Nie jest jeszcze za późno 

 

Procedura wprowadzania w życie nowej ustawy o BFG nie jest zakończona. W dniu 25 maja przekazana została do Senatu i Prezydenta RP. Przewodniczący senackiej Komisji Budżetu i Finansów Publicznych, twórca spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych – Grzegorz Bierecki zapowiada, że debata i głosowanie nad ustawą będzie miało miejsce 8 czerwca. Później jeszcze podpis Prezydenta, publikacja w Dzienniku Ustaw i nowe prawo o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji może wejść w życie jeszcze przed wakacjami. 

 

Jeśli Senat nie usunie rażąco sprzecznych z podstawowymi zasadami prawa przepisów, to czy Prezydent RP lub ktokolwiek inny odważy się złożyć wniosek o zbadanie konstytucyjności nowej ustawy o BFG? Czy Trybunał Konstytucyjny wykaże się z kolei dostateczną odwagą, by obiektywnie osądzić zgodność tej ustawy z Konstytucją RP?

 

Cypryjski eksperyment z konfiskatą depozytów pokazał, że z europejskimi narodami można zrobić już wszystko. Na wszelki wypadek przygotowane są już ustawy pozwalające na legalne użycie siły przeciwko społeczeństwu w przypadku jakiegokolwiek buntu.

 

Robert Werner    

źródła:  

» Ustawa z dnia 20 maja 2016 roku o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania
   depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji

» Głosowanie nr 30 na dziewiętnastym posiedzeniu Sejmu w dniu 20 maja 2016 roku
» Stenogram z dziewiętnastego posiedzenia Sejmu w dniu 20 maja 2016 roku
» Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/59/UE z dnia 15 maja 2014 roku (BRRD)
» Lex: Druzgocąca opinia do nowej ustawy o BFG 
» Opinia Biura Legislacyjnego Senatu do nowej ustawy o BFG 
» Gazeta Prawna: Przymusowa restrukturyzacja, jak bomba atomowa 
» Narodowy Bank Polski: Resolution, czyli nowe podejście do banków zagrożonych upadłością 
» Bankier: Kiedy nasza lokata pokryje straty banku?
» Rynek Złota: Czy Unia Europejska pozwala sięgać bankom po nasze pieniądze?
» Beata Szydło w Sejmie o suwerenności i Konstytucji
» Janusz Szewczak: Czas najwyższy skończyć z bezkarnością banków
» Janusz Szewczak: Czy grozi nam kolejny kryzys finansowy?
» Gazeta Prawna: Wicepremier Morawiecki chce ożywić III filar emerytalny 
» Stanowisko europejskich organizacji ostrzegające przed TTIP
» Bankier: Morawiecki - Polska popiera TTIP
» PCh: Mechanizm bail-in w Polsce, czyli jak okradać z oszczędności w banku
» Trader21: Bail In – uporządkowana likwidacja banków
» Trader21: Kolejny bank ogłasza bankructwo 
» Dwa Grosze: Dyrektywa bail-in-owa 
» Onet: Polska zaskarżyła dyrektywę tytoniową
» Bankier: FUS jest strukturalnie niewypłacalny
» Fryderyk Bastiat: Prawo 

---

Kancelaria Senatu - Biuro Legislacyjne  

Opinia do ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji (druk nr 180) 

Ze względu na bardzo szeroki zakres regulacji zawartej w ustawie i stopień jej złożoności oraz krótki termin na zapoznanie się ztreścią aktu, niniejsze uwagi nie stanowią kompleksowej i wyczerpującej oceny zaproponowanych tam rozwiązań prawnych. 

(...) Na podstawie art. 8 pkt 9 lit. a i b ustawy, do zadań Rady Funduszu należeć ma m.in. określanie wysokości obowiązkowych inadzwyczajnych składek na fundusz gwarancyjny banków i fundusz gwarancyjny kas oraz fundusz przymusowej restrukturyzacji banków i fundusz przymusowej restrukturyzacji kas. Takie rozwiązanie prawne może zostać uznane za niezgodne z art. 271 Konstytucji RP (nakładanie danin publicznych następuje w drodze ustawy) oraz przepisami Rozdziału III Konstytucji określającymi zamknięty katalog źródeł prawa powszechnie obowiązującego oraz podmiotów upoważnionych do ich wydawania. 

(...) W myśl art. 105 ust. 2, w przypadkach określonych w art. 145 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi sąd, uwzględniając skargę na decyzję, stwierdza jej wydanie z naruszeniem prawa. Art. 145 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi stanowi, że sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie, co do zasady uchyla decyzję lub postanowienie w całości albo w części albo stwierdza ich nieważność. Art. 105 ust. 2, poprzez wyłączenie możliwości wyeliminowania z obrotu prawnego wadliwych decyzji Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, powoduje uzasadnione wątpliwości co do zgodności takiego rozwiązania z art. 45 oraz art. 184 Konstytucji RPArt. 45 Konstytucji gwarantuje każdemu prawo do rozpatrzenia sprawy przez sąd, natomiast jej art. 184 - wprowadza sądową kontrolę działalności administracji publicznej.  

(...) Na podstawie art. 316 ust. 1, wyciągi z ksiąg rachunkowych Funduszu, podpisane przez upoważnionych członków Zarządu Funduszu i opatrzone jego pieczęcią, stwierdzające istnienie wierzytelności Funduszu izaopatrzone woświadczenie, że oparte na nich roszczenia są wymagalne, mają mieć moc tytułów wykonawczych bez potrzeby uzyskiwania dla nich klauzul wykonalności. Przepis ten może budzić wątpliwości w zakresie jego zgodności z zasadą równości, o której mowa w art. 32 ust. 2 Konstytucji RP.

(...) Analiza art. 105 ust. 4 i art. 15 ust. 6 ustawy w związku z art. 361 § 2 Kodeksu cywilnego może prowadzić do wątpliwości co do zakresu odpowiedzialności Funduszu za szkodę wyrządzoną niezgodną z prawem decyzją administracyjną wydaną przez osobę działającą w jego imieniu. Pierwszy przepis ogranicza bowiem odszkodowanie jedynie do poniesionej strat, drugi obejmuje nim także nieuzyskane korzyści. 

Pełny tekst opinii w witrynie Senatu RP 

---

Marek Szydło

Druzgocąca opinia do projektu
nowej ustawy o BFG 

Projekt ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym łamie Konstytucję RP w sześciu punktach i wymaga dalszych prac - uważa ekspert sejmowy. Przede wszystkim proponowane przepisy drastycznie i nieproporcjonalnie ograniczają obywatelom prawo do sądu. 

Projekt ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji, który wchodzi pod obrady Sejmu w środę 11 maja  jest niezgodny z konstytucyjnym prawem do sądu dającym jednostkom prawo do domagania się dostatecznej i prawnie skutecznej ochrony - uważa prof. dr hab. Marek Szydło, ekspert ds. legislacji w Biurze Analiz Sejmowych. Dlatego, że przepisy projektu wykluczają dopuszczalność uchylenia przez sąd administracyjny decyzji Bankowego Funduszu Gwarancyjnego sprzecznej z prawem. A także utrzymują w mocy czynności prawne podjęte na podstawie takiej bezprawnej decyzji.  Dozwalają ponadto na dalsze kontynuowanie przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny postępowania wszczętego lub prowadzonego na podstawie decyzji sprzecznej z prawem (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP)... 

Całość w portalu Lex.pl 

---

Dyrektywa BRRD 

Przymusowa restrukturyzacja, jak bomba atomowa 

Lepiej zapłacić kilkanaście milionów kar za niewdrożenie unijnej dyrektywy dotyczącej sektora finansowego w terminie, niż pospiesznie przyjąć regulację, która za kilka lat będzie nas kosztowała wielokrotnie więcej. Takie wnioski płyną z posiedzenia sejmowej podkomisji opracowującej projekt ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji. 

– To bomba atomowa – tak o projekcie mówi Paweł Pelc z Kasy Krajowej SKOK. Podobną opinię, choć z innych powodów, ma prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz. Jego zdaniem przyjęcie ustawy w brzmieniu przedstawionym przez Ministerstwo Finansów mogłoby zagrozić stabilności finansowej sektora bankowego. 

I, co interesujące, również politycy PiS wskazują, że przygotowane przepisy są bardzo dalekie od ideału. Broni ich jedynie resort finansów. Używa przy tym obiektywnie istotnego argumentu: projekt ma służyć wdrożeniu unijnej dyrektywy BRR (ustanawiającej ramy dla działań naprawczych oraz restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji instytucji kredytowych i firm inwestycyjnych). Czas na to mieliśmy do końca zeszłego roku. Komisja Europejska w związku z opóźnieniem pozwała nas już do Trybunału Sprawiedliwości UE. I zapewne począwszy od kwietnia – jeśli ustawa wciąż nie wejdzie w życie – na Polskę będą nakładane kary za każdy dzień zwłoki. 

Przypomnijmy: przygotowywana ustawa ma drastycznie wzmocnić znaczenie BFG, który będzie już nie tylko gwarantem depozytów, lecz także zajmie się przymusową restrukturyzacją banków. Szef BFG stanie się zaś niemal tak samo istotną personą na rynku usług finansowych, jak przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego. Projekt w wielu miejscach wychodzi jednak poza minimum narzucone nam przez Unię Europejską. 

Gazeta Prawna 

---

Wywiad z Prezesem BFG 

Liczę, że Bail In może zostać wykorzystany
w naprawdę wyjątkowym przypadku
 

Głosy sprzeciwu pojawiały się również w trakcie prac nad ustawą.

Pojawiały się pytania o zgodność z konstytucją narzędzia bail-in. Moim zdaniem ta dyskusja jest w gruncie rzeczy zamknięta – mamy dyrektywę, która musi być w całości wdrożona we wszystkich krajach UE, a to narzędzie jest niezbędną jej częścią. Nie oznacza to jednak konieczności szerokiego stosowania tego narzędzia i liczę na to, że może zostać wykorzystane w naprawdę wyjątkowym przypadku.

Pierwszy przykład bail-in mieliśmy kilka lat temu na Cyprze.

W tej chwili takich doświadczeń jest już więcej. Zastosowano to rozwiązanie w Grecji, w Austrii czy też w Niemczech. Przyglądamy się procesom, które tam przebiegały, i staramy się wyciągnąć wnioski dla naszej instytucji. To nie są łatwe procesy, w związku z czym powtórzę – mam nadzieję, że w Polsce nie będziemy musieli istotnie korzystać z tego rozwiązania.

Dlaczego mówi pan, że to trudny problem? Z technicznego punktu widzenia to chyba nie jest trudne. Problem dotyczyć może tego, których klientów obciążamy kosztami restrukturyzacji banku, a których nie.

Ingerowanie w czyjąś własność, w przyszłe dochody, zawsze budzi kontrowersje. W bail-in zawsze ktoś jest niezadowolony. Więc od strony społecznej jest to bardzo delikatny proces. Mogą pojawiać się roszczenia odszkodowawcze. W ustawie mamy bardzo ważny zapis wskazujący, że takie zaskarżenie decyzji funduszu, z którym mogą wiązać się roszczenia odszkodowawcze, nie wstrzymuje procesu resolution. To zagroziłoby jego skuteczności. 

Pełny tekst wywiadu w portalu Forsal 

---

Studium przypadku

Bail In w austriackim banku Hypo Alpe Adria

Economic Terrorism has begun: “Banking Crisis Explodes in Europe on a Sunday Afternoon: Austria Orders First-Ever Bank “Bail-in”; Takes Depositors Money for Failed Bank. Europe and US Next!

Trader21: Kolejny bank ogłasza bankructwo

---

Andrzej Prajsnar

Kiedy nasza lokata pokryje straty banku? 

Sejm dopiero 20 maja 2016 r. przyjął ustawę o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji. Dyrektywa oznaczana skrótem BRRD lub BRR, zawiera jedno rozwiązanie, które szczególnie zainteresuje posiadaczy depozytów. Mowa o mechanizmie bail-in, pozwalającym na sfinansowanie procesu restrukturyzacji lub likwidacji banku przy pomocy kapitału i części zgromadzonych depozytów. 

(...) Dyrektywa BRR/BRRD obliguje krajowy nadzór do wczesnego wykrywania kłopotów finansowych w sektorze bankowym. Jeżeli pojawi się poważne zagrożenie upadłością, to odpowiedni organ (np. BFG w Polsce) będzie musiał przeprowadzić uporządkowaną likwidację lub restrukturyzację banku (proces Resolution). Dyrektywa BRR przewiduje cztery główne narzędzia, które można wykorzystać w ramach procedury Resolution: 

• wydzielenie aktywów (wariant stosowany tylko w połączeniu z innym narzędziem),

• sprzedaż przedsiębiorstwa bankowego,

• utworzenie banku pomostowego,

• umorzenie lub konwersja długu (tzw. bail-in). 

Ostatni wariant jest najbardziej interesujący dla posiadaczy oszczędności. W ramach procedury bail-in będzie stosowana następująca kolejność działań:

  1. całkowite umorzenie kapitału akcyjnego (obciążenie akcjonariuszy stratami), 
  2. całkowite umorzenie dodatkowego kapitału pierwszej kategorii oraz kapitału drugiej kategorii (obciążenie stratami akcjonariuszy i posiadaczy pozostałych instrumentów kapitałowych), 
  3. ewentualna zamiana niektórych zobowiązań banku (np. niechronionych depozytów) na jego kapitał.

Trzecie rozwiązanie nie zostanie wykorzystane, jeżeli dwa poprzednie kroki przyniosą zadowalający efekt. Konwersją zobowiązań banku na kapitał nie będą objęte m.in. chronione depozyty (do 100 000 euro w danym banku), zobowiązania banku wobec pracowników i długi podatkowe. 

Cały artykuł w portalu Bankier.pl 

---

Dariusz Kosiur

Światowy kryzys – geszeft wszechczasów 

„Można nabierać cały świat jakiś czas i kilka osób cały czas, ale nie można nabierać wszystkich ciągle.” 
Abraham Lincoln

Zjawisko kryzysu gospodarczego jest tak stare, jak stara jest ludzka cywilizacja. Przyczyny prakryzysów miały podłoże przyrodnicze: nieprzewidziane powodzie, okresy deszczów i suszy, zbyt niskie temperatury itp. Ponieważ ludzki genotyp ma w sobie zakodowaną cechę „stałego rozwoju”, ludzie nauczyli się pokonywać i zapobiegać kryzysom. Nauczono się magazynować żywność w okresie urodzaju. W starożytności umiano radzić sobie nawet z bezrobociem – budowa piramid w Egipcie, czy w średniowiecznej katolickiej Europie budowa wielkich katedr. Współcześnie nazwalibyśmy te działania robotami publicznymi. Co prawda potężny kryzys o podłożu finansowym wstrząsnął już w III wieku Starożytnym Rzymem. Jednak był to wtedy przypadek odosobniony, choć już charakterystyczny dla upadającego z powodów niewydolności administracyjnych i rozkładu zasad etyczno-moralnych cesarstwa rzymskiego – vide dzisiejsza UE, czy planowany ewentualny twór z globalnym rządem finansowo-politycznej mafii. 

Kryzysy stały się jednak bardziej dokuczliwe, trudniejsze w likwidacji, gdy w Europie razem z niszczeniem katolickiej etyki zapoczątkowanym w dobie reformacji i oświecenia zaczął następnie kiełkować liberalny kapitalizm. W XVIII, XIX wieku kryzysów nie powodowały już susze, czy deszcze, czy nawet zwiększona produkcja (nadprodukcja), ale czynniki z obszaru polityki pieniężnej, z którymi państwa nie radziły sobie tak dobrze, jak w średniowieczu, czy nawet w starożytności z okresami nieurodzajów. Poza tym nie bez znaczenia pozostaje fakt, że obrót pieniężny, potem banki stały się domeną prywatną. Tak się składa, że znalazły się głównie w rękach wędrującej nacji żydowskiej. A jak pokazują historia dziejów i historia ekonomii, to właśnie to odwieczne zainteresowanie Żydów handlem i pieniądzem stało się bezpośrednią przyczyną ich kłopotów i konfliktów we wszystkich krajach ich osiedlenia. I bynajmniej nie były one powodowane zazdrością rdzennych narodów o wyjątkowe talenty kupieckie Żydów, ale nieuczciwością i nieetycznością powstawania żydowskich majątków oraz szkodliwością ekonomiczną ich poczynań dla gospodarek państw. 

(W XVII w. życie gospodarcze w Polsce znajdowało się całkowicie w rękach Żydów. Nic, więc dziwnego, że chory organizm gospodarczy bronił się przed lichwą rekordowo szybką dewaluacją pieniądza. Od 1500 r. w ciągu 200 lat polski grosz zdewaluował się 17-krotnie. Na podst. „Zarys gospodarczych dziejów Polski” – prof. J. Rutkowski 1923 r. s. 221. Miało to swoje skutki polityczne. Jeszcze za życia Jana III Sobieskiego zniknęła prawie całkowicie zwycięska polska armia spod Wiednia, a w 1772 r. nastąpił I-wszy rozbiór Polski.) 

Konflikty te były, są i będą występowały tak długo, jak długo przedstawiciele żydowskiej mniejszości będą odgrywali znaczącą rolę ekonomiczno-polityczną wśród społeczeństw Zachodu. Są one rezultatem specyficznej żydowskiej mentalności i religijnej filozofii, które legły u podłoża szowinistycznego egoizmu, rasizmu i moralnego relatywizmu żydowskiej nacji. Cechy te są nie do pogodzenia z kulturą łacińską i każdą inną. Dzisiejszy neoliberalny kapitalizm, globalizacja osiągnęły już apogeum emanacji tych cech... 

Dariusz Kosiur   |   Całość: Bibula.com 

---

AKTUALNOŚCI 

Intermarium - jedyna taka szansa

Intermarium - jedyna taka szansa

Intermarium jest dla krajów Europy Wschodniej i Centralnej, w tym także Polski, geopolityczną koniecznością, a także przejawem zdrowego rozsądku w polityce i dbałości o własny interes narodowy. W październiku 2015, w wyniku demokratycznych wyborów parlamentarnych, dzięki aktywizmowi obywateli i dbałości o ich prawidłowy przebieg, Polacy i Polonia odsunęli od władzy koalicję PO-PSL, proponując nową wizję przyszłości Polski, opartą na podmiotowości …

więcej »

PRASÓWKA 

Guzik_bialy_PolitykaGuzik_bialy_GospodarkaGuzik_bialy_SpoleczenstwoGuzik_bialy_TechnologieGuzik_bialy_WalutyGuzik_bialy_SurowceGuzik_bialy_NieruchomosciGuzik_bialy_Gielda

NA SKRÓTY

Guzik_bialy_TVPGuzik_bialy_PolskieRadioGuzik_bialy_TV-RepublikaGuzik_bialy_TV-TrwamGuzik_bialy_OnetGuzik_bialy_InteriaGuzik_bialy_NiezaleznaGuzik_bialy_wPolityceGuzik_bialy_ASMEGuzik_bialy_BlogosferaGuzik_bialy_BlogpressGuzik_bialy_MyslacOjczyzna

VIDEO INFO 

Stanisław Michalkiewicz

Polska wobec perspektyw Unii Europejskiej 

---

Archiwalne edycje biuletynu - kliknij tutaj.

---

Naszą misją jest ułatwianie szybkiego dostępu
do informacji z rozmaitych internetowych źródeł,
która może być użyteczna lub inspirująca. 

Nie jesteśmy związani z żadną organizacją w kraju, ani zagranicą.
Nie indoktrynujemy i nie przekonujemy, natomiast oferujemy subiektywny wybór informacji
z medialnego main-stream'u i off-stream'u, której wartość pozostawiamy ocenie czytelników. 

Zachęcamy do korzystania z naszych serwisów i do kontaktu.
Działamy na zasadzie pro publico bono

PeritusNet Info

info.peritusnet.eu

ustaw jako stronę startową